Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 8



by Damianos 92 Powered by blog4u.pl

Rozdział 8

Heej . Postanowiłam szybciutko dodać nową notkę . Wydarzenia są trochę do tyłu, ale przecież nie mogę zgadywać co się stanie za kilka dni i czy czasem ktoś nie dostanie zawału . Czyli jak chłopcy mają jeszcze 17 lat . <33

~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~


- Jak myślisz, zobaczymy ich zaraz?!

Mary Ann nie dawała mi spokoju. Nic dziwnego, chciała w końcu zdobyć swoje autografy.

- Nie mam pojęcia. Pewnie tak, skoro to ich próba. To chyba logiczne.

- Ale kiedy ja mam do nich podejść?

- Spróbuj po próbie. Albo przed. Jak uważasz...

Usiadłam na schodach prowadzących na małą scenę, na której Tokio Hotel mieli mieć próbę przed swoim wieczornym koncertem. Hala była dosyć spora, jak na razie całkiem ciemna, tylko przy scenie paliło się kilka reflektorów. Tata rozmawiał z kilkoma ludźmi stojąc pod sceną. Wszędzie kręciło się sporo osób układających kable, poprawiające coś, ustawiające głośniki i różne dziwne rzeczy. Mary Ann usiadła obok mnie i na wszelki wypadek już teraz wyjęła swój album z autografami.

Byłam w dosyć kiepskim nastroju. Wcale nie miałam ochoty widzieć tych dwóch palantów Toma i Bill’a. Pewnie kiedy mnie zobaczą, znowu zaczną wymieniać między sobą jakieś swoje głupie komentarze, a jeśli mnie wkurzą, to na pewno nie będę siedzieć z założonymi rękoma...

Z zamyślenia wyrwał mnie czyjś głośny śmiech. Ja i Mary Ann odruchowo obróciłyśmy się w stronę, skąd dochodził. No tak… Czego mogłabym się spodziewać… W naszą stronę szli chłopcy z Tokio Hotel. Na przodzie Bill ze swoim bratem (to właśnie oni tak bardzo się z czegoś śmiali) a za nimi Gustav i postawny chłopak z równo obciętymi blond włosami do ramion. Pomyślałam, że to musi być Georg. Odruchowo spojrzałam na Mary Ann. Spostrzegłam, że się zarumieniła. Mnie też zrobiło się gorąco. Ale ze złości. Odwróciłam wzrok w inną stronę i udałam, że jestem strasznie zaaferowana facetem upinającym kable do wzmacniaczy. Właśnie wtedy Bill mnie zauważył.

- Proszę, proszę! Panna Obrażalska! Jakież spotkanie! Jak szanowną panią tu wpuścili?

Spojrzałam na niego takim wzrokiem, że gdyby spojrzenie mogło zabijać, Bill Kaulitz z zespołu Tokio Hotel lat 17, już by nie żył.

- No niestety… Znowu musimy się widzieć Panie Bezczelny… A to jak mnie wpuścili nie jest absolutnie pańską sprawą. - Odgryzłam się.

- Niestety, ale ja uważam inaczej. Mimo to jestem zaszczycony, że Pani Obrażalska przyszła usłyszeć jak śpiewam na żywo…

Bill wykonał teatralny gest ukłonu. Wszystko się we mnie zagotowało i najchętniej dała bym mu płaskiego w policzek, ale powstrzymałam się.

- Przykro mi, ale jestem tu z innego powodu...

Podniosłam się z miejsca i nie rzucając ani jednego spojrzenia w stronę Bill’a, minęłam go i podeszłam do Gustava i George’a, którzy tymczasem stali niedaleko obok i rozmawiali między sobą.

- Cześć Gustav! – Gustav spojrzał na mnie i szeroko się uśmiechnął.

- Cześć! Co tu robisz?! Wpuścili cię?!

- Jakoś mi się udało, nie ważne. Przedstawisz nas? – Gustav spojrzał na mnie zdezorientowany zdezorientowany, ale podpowiedziałam mu zerkając na już duszącego się ze śmiechu Georga.

- Ach! No! Jasne! To jest Nikola, poznaliśmy się w hotelu, a to jest George, nasz przyjaciel i członek zespołu.

George uśmiechnął się do mnie szeroko i podał rękę. Przesunął wzrokiem po mojej sukience, czym nieco z początku mnie onieśmielił. Zerknęłam na Billa. Podpisywał się właśnie w albumie Mary Ann i dyskretnie spoglądał w moją stronę. Jego mina raczej nie zdradzała zadowolenia, tylko coś podobnego do wściekłości. Tymczasem Georg zaczął opowiadać o swojej roli w zespole i w ogóle o sobie. Przyznam się szczerze, że mało z tego zrozumiałam, bo byłam zbyt rozkojarzona. Wydawało mi się, że przez cały czas jak Georg mówił, Bill wpatrując się we mnie z tyłu, wbijał mi co chwila noże w plecy. Pomyślałam, że musi mnie bardzo nie lubić.

- Ale teraz pytam serio… Jak tu weszłaś?

Georg zrobił śmieszą minę, to samo Gustav. Nie mogłam się powstrzymać i zaczęłam się śmiać.

- No dobra… Powiem wam, ale jeśli nie powiecie ani słowa Bill’owi i Tom’owi.

Georg zrobił kwaśną minę, ale zaraz kiwnął głową. Gustav to samo.

- No ok… ale w sumie… no dobra, nie powiemy…

- Wasz manager nigdy nie wspominał, że ma córkę? - Spytałam uśmiechając się niewinnie. Trudno było mi zachować powagę patrząc teraz na ich miny. Georg w ogóle zaniemówił.

- Jak.. jak to? Jost… on… Jost ma córkę?!

- Ciii…- Przyłożyłam palec do ust, bo nie miałam ohcoty, by od razu wszyscy o tym wiedzieli. - Tak. Mnie. Serio wam nie mówił?

- Nie… Przynajmniej nic takiego nie słyszałem… Nie, na pewno nie...

- Wow! Nie wiedzieliśmy, ze Jost ma córkę. I to do tego w twoim wieku! Przecież David jest młody! Ile on ma Georg?

- No… 33, może 34 lata… Rzeczywiście nie spodziewaliśmy się. Ale dlaczego mamy o tym nie mówić Bill’owi i Tom’owi?

- Lepiej nie… Mam nadzieję, że to zrozumiecie…

Chłopcy pokiwali głowami na znak, że rozumieją. Mary Ann tymczasem rozmawiała z Tom’em, a raczej on rozmawiał z nią, bo Mary najchętniej już by uciekła. Chciałam do niej podejść i ją wyratować, ale Georg zszedł mi drogę.

- Próba się jeszcze nie zaczęła i pewnie nie zacznie przez dobre pół godziny. Może pójdziemy obok do bufetu?

W pierwszej chwili chciałam odmówić, ale w tym samym momencie spojrzałam na Billa, który stał luzacko oparty o krawędź sceny i się nam bezczelnie przyglądał.

- Jasne, bardzo chętnie. Tylko na pewno nie spóźniesz się na próbę?

- Nie, zresztą mam komórkę, jak by coś, to chłopaki zadzwonią. To idziemy?

- Owszem.

Uśmiechnęłam się do niego jak potrafiłam najładniej i poszłam za nim. Złapał mnie za rękę, co wywołało u mnie dziwne uczucie. To jednak na pewno nie było to samo, co dziewczyna czuje, kiedy spotyka chłopaka, z którym chciałaby się umówić. To jednak nie było to…

Nicole 20/01/2008 20:58:19 [Powrót] Komentuj



zaczyna sie robić ciekawe te opko mam nadzieję że będzie super co do Biila to zachował sie jak prawdziwy deBILL
Myśka 23/01/2008 19:31:17
| brak www IP: 87.101.40.7

super! czekam na dalsze ..papap
magdulka 20/01/2008 22:21:07
| brak www IP: 81.210.36.154







Menu

Strona Główna
Dodaj do Ulubionych

Book

Ksiega Gości
Dodaj do Księgi

Licznik

29114

Muza



About Me...




Archiwum

2008
Luty
Styczeń
2007
Grudzień


Linki



Fav's