Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 6



by Damianos 92 Powered by blog4u.pl

Rozdział 6

Moni$$$ czemu mnie na gg zablokowałaś . ? Osz tyy ...
*****
- Hej! Uważaj jak chodzisz ty… - Już miałam powiedzieć jakieś niezbyt miłe słówko, kiedy mój wzrok padł na chłopaka, który mnie uderzył.

Myślałam, że zapadnę się pod ziemię. I wcale nie byłabym zdziwiona, gdyby rzeczywiście coś takiego mi się teraz przytrafiło.

- Ty… Co? Chciałaś coś powiedzieć?

Wysoki, szczupły chłopak z roztrzepanymi czarnymi włosami do ramion patrzył na mnie niesamowicie brązowymi oczami, lekko podkreślonymi czarną kredką. Obok niego stał chłopak w ubraniach o cztery numery za dużych i dredach na głowie. Uśmiechał się dziwnie i patrzył na mnie uważnie.

- To co mówiłaś? Bo nie usłyszałem…

W jednaj chwili pomyślałam, że nie obchodzi mnie, czy to jest Bill i Tom z Tokio Hotel. Bo to byli na pewno oni, teraz nie miałam wątpliwości. Na pewno nikomu nie dam mówić do siebie w taki sposób, choćby była to sama królowa Elżbieta. Zrobiłam dumną minę i oparłam bojownicdzo ręce na biodrach.

- Mówiłam, żebyś uważał jak chodzisz! Ślepy jesteś!?

Bill spojrzał na mnie tak, że przez moment miałam wrażenie, że uderzy mnie z bara jeszcze raz. Przez sekundę widać było na jego twarzy wściekłość, ale za chwilę niespodziewanie się uśmiechnął. Odwróciłam się na pięcie posyłając mu jedno z moich najbardziej pogardliwych spojrzeń i ruszyłam do wyjścia. Już miałam wyjść, kiedy jeszcze zawołał za mną:

- Hej ty! Zapomniałaś czegoś!

Postanowiłam się nie odwracać, ale nagle poczułam, że coś za lekko mi się idzie. Zorientowałam się, że nie mam mojej torebki! Widocznie musiała mi wypaść przy zderzeniu z tym bezczelnym typem! Spojrzałam na niego odruchowo i wtedy ze zgrozą zobaczyłam, jak trzyma w ręku moją torebkę. Przez chwilę stałam nieruchomo, wpatrując się w niego tępo. Nie mogłam jednak tego tak zostawić, więc podeszłam do niego szybkim krokiem, stanęłam przed nim i wyciągnęłam rękę.

- Dawaj ją.

Chłopak tylko się uśmiechnął. Przez przypadek pomyślałam, że ma ładny uśmiech, ale natychmiast odsunęłam tę niesforną myśl.

- No nie wiem… Za takie twoje zachowanie mała… Raczej nie powinno być nagrody…

Dreadziarz zaśmiał się i oparł o drzwi bezczelnie mi się przyglądając. Byłam naprawdę wściekła.

- Natychmiast oddaj mi torebkę, albo…

- Albo co? - Spytał z przekąsem Czarnowłosy patrząc na mnie przenikliwie.

- Bill? Tom? Czekałem na was, ale… Nikola?

Gustav właśnie pojawił się w drzwiach restauracji. Musiało to z jego perspektywy wyglądać trochę dziwnie, kiedy Tom śmiał się pokazując na mnie, Bill stał trzymając w dłoni moją torebkę, a ja stałam przed nim i patrzyłam na niego tak, jakbym miała go zaraz zabić.

- Coś się wam stało? Nikola tak wybiegłaś… Powiedziałem coś nie tak? Bill, co ty robisz?

Bill po raz pierwszy popatrzył na niego.

- Znasz tę niewychowaną pannę? - Spytał drwiąco powtrzymując śmiech.

Tego już było dla mnie za wiele. Wszystko ma swoje granice!

- Niewychowaną pannę?! Ja jestem wzorem cnót w porównaniu z takim gburem jak ty! - Wrzasnęłam na tego bezczelnego gwiazdora, gdyż nie miałam zamiaru tolerować takiegiego zachowania w stosunku do mnie. Prosze bardzo, ten cały Bill Kaulitz może być gwiazdą, ale na pewno nie będzie mną gardził!

Gustav podszedł do Billa i wziął mu torebkę z ręki, poczym oddał ją mnie.

- Sory za Bill’a, on lubi się powyłgłupiać…

Bill wzruszył ramionami i uśmiechnął się do mnie. Moim zdaniem było w tym uśmiechu tyle szczerości, co atramentu w buraku.

-To wy się znacie? - Spytał podejrzliwie, jednak Gustav zignorował jego pytanie.

- Nie gniewaj się na nich, oni już tacy są… - Powiedział zamiast tego.

Spojrzałam na Billa i posłałam mu następne pogardliwe spojrzenie. Starałam się, żeby było najbardziej pogardliwe, na jakie byłam w stanie się zdobyć. Gustav tymczasem postanowił odprowadzić mnie do wyjścia.

- Dzięki, że mi pomogłeś. Tak w ogóle, to straszne gbury… A ten… Bill… - Syknełam, kiedy już znaleźliśmy się w holu.

- Taki już jest. - Gustav znowu się uśmiechnął. - Ale nie martw się nim, on…

- O! Na pewno nie będę się nim martwić! - Mówiłam specjalnie tak głośno, żeby bracia Kaulitz, stojący nadal koło drzwi do resauracji słyszeli. - Nie są tego warci! Na razie Gustav!

Odwróciłam się na pięcie i wyszłam na ulicę. Byłam w strasznie podłym humorze. Postanowiłam zadzwonić do Mary Ann. Ciekawa byłam co teraz porabia. Odebrała telefon już po drugim dzwonku. To był właśnie jeden z powodów, dla których bałam się puszczać jej sygnałów.

- Wow! To ty?! Nie wiedziałam, że już jesteś w Berlinie! Musimy się spotkać!

Czasem, ciężko mi było przerwać potok jej słów, ale w końcu zawsze mi się jakoś udawało.

- Rzeczywiście koniecznie… W ogóle jestem w takim podłym nastroju, że…

- A co się stało?

- Wiesz jakiego zespołu mój ojciec jest managerem?

Przez moment w słuchawce panowała cisza.

- No… Tokio Hotel…

- Właśnie…

- Co właśnie?

- Wyobraź sobie, że mieszkam w tym samym hotelu co oni…

Cisza w słuchawce była dłuższa niż zazwyczaj, co nie należało do normalności, biorąc pod uwagę gadatliwość mojej przyjaciółki.

- Mary Ann, jesteś tam?

- Chłopcy… oni… mieszkają w tym samym hotelu co ty?!

- No… tak… niestety…

- I nic mi nie powiedziałaś?!

- Mówię właśnie…

- O ja! Błagam, zaproś mnie do siebie! Widziałaś ich już?!

- Tak, ale…

- Fajni są, nie? Szczególnie Bill… - Jakoś nie specjalnie podzielałam jej zdanie...

- Szczerze mówiąc bardziej sympatyczny jest Gustav…

- Nic nie mów! W jakim hotelu mieszkasz?

- W hotelu Concorde, ale…

- Super! spotkamy się za 20 minut pod hotelem! Na razie!

Chciałam jeszcze coś powiedzieć, ale Mary Ann się rozłączyła. Nie chciałam wchodzić do tego hotelu, w którym byli oni, te bezczelne typy, no może oprócz Gustava, bo on był naprawdę miły.

Mary Ann nie była fanką Tokio Hotel, ale była prawdziwą łowczynią autografów, więc takiej okazji przepuścić przecież nie mogła. Zrezygnowana zawróciłam z powrotem w stronę hotelu i usiadłam na ławeczce po drugiej stronie ulicy. Normalnie poczekałabym w środku w holu, ale ostatnim na co miałam ochotę był widok bliźniaków Kaulitz.


Nicole 16/01/2008 23:41:51 [Powrót] Komentuj



niom opowiadanko mi sie bardzo podoba ale nie lubie th dziwne co nie?? ja tez pisze jak chcesz to wpadaj
magdulka 19/01/2008 00:45:11
| brak www IP: 81.210.36.154

Widzę, że akcja się rozwija ;).
Nowa część mojej powieści już dodana.
derra-s 18/01/2008 21:54:54
| brak www IP: 79.184.248.235







Menu

Strona Główna
Dodaj do Ulubionych

Book

Ksiega Gości
Dodaj do Księgi

Licznik

29114

Muza



About Me...




Archiwum

2008
Luty
Styczeń
2007
Grudzień


Linki



Fav's